Pamiętam czasy, kiedy nie wyobrażałam sobie dnia bez czegoś słodkiego. Teraz chyba już bardziej z przyzwyczajenia sięgam o danej godzinie po coś słodkiego. Wybieram jednak zdecydowanie częściej owoce z dodatkami.

Kiedyś człowiek jadał znacznie więcej słodyczy. Nie, żebym się nimi opychała. Wybijała owiana magią godzina 17, więc musiało być koniecznie coś słodkiego do kawy lub herbaty. Wtedy człowiek nie patrzał na etykietę, ile w produkcie jest cukru. Zjadał z apetytem i szedł dalej. A teraz? Też mnie ciągnie do słodkiego, ale owoce w zupełności wystarczają. Czasami placek, czy właśnie babeczki, ale to jak sama piekę. Rzadko kupuję coś gotowego, bo wszystko jest za słodkie.

Owoce pod kruszonką

Zdjęcie owoców pod kruszonką.

Składniki na kruszonkę:

  • 1 łyżka mąki
  • 1/2 łyżki cukru
  • 2 łyżki oleju
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Wykonanie:

Ulubione owoce kroimy w kostkę i wrzucamy do naczynia do zapiekania. Składniki na kruszonkę dokładnie ze sobą łączymy i posypujemy owoce. Zapiekamy 10 – 15 minut w temperaturze 180 stopni.

Owoce to totalna dowolność. Najlepiej wykorzystywać te sezonowe. Dobrze sprawdzą się też owoce mrożone, których najlepiej nie rozmrażać w 100% przed pieczeniem.

Ilość oleju to trochę na wyczucie. Najlepiej ostrożnie go dolewać w trakcie wyrabiania kruszonki. W zasadzie najlepiej, zamiast oleju użyć masła. Wtedy kruszonka jest jeszcze lepsza.

Co ważne, nie polecam pomijać cukru. Bez niego kruszonka nie powstanie. Ok, coś tam będzie, ale nie będzie miało to żadnego smaku.

Babeczki bananowe

Pod starym szyldem już ten przepis publikowałam. Tamten wpis miał nawet wrócić, ale z racji włamania i posądzenia mnie o spam, musiałby zostać przeredagowany. Nie doczekał się, gdzieś go zapisałam i teraz znaleźć nie mogę.

Zdjęcie babeczek bananowych.

Składniki:

  • 2 szklanki płatków owsianych
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 szklanki mleka (może być roślinne)
  • 2 łyżeczki aromatu waniliowego
  • 2 banany
  • 3 łyżki tahini lub masła orzechowego

Wykonanie:

Banany rozgniatam widelcem. Można je potraktować blenderem, ale mi nie odpowiada konsystencja. Dodać do nich mleko (czasami mieszam mleko pół na pół z wodą). Po dokładnym wymieszaniu dodać resztę składników. Masę odstawiam na 10 – 20 minut, aby trochę zgęstniała. Następnie przekładam do foremek na muffinki i zapiekam około 15 minut w temperaturze 180 stopni.

Opcjonalnie można dodać do środka, przed pieczeniem, jakieś owoce. U mnie tym razem znalazły się śliwki. Masę można też osłodzić. Sama cukru nie dodaję, bo dla mnie powyższe składniki same w sobie są bardzo słodkie.

Można też pokombinować z płatkami. Nie trzeba dodawać tylko owsianych. Dobrze smakują również z czystych płatków jaglanych lub połączenia jaglanych i owsianych. Płatki ryżowe nie są jednak najlepszym pomysłem.

Zapiekane jabłka

Zdjęcie zapiekanych jabłek z bakaliami.

Składniki:

  • jabłka
  • bakalie
  • miód

Wykonanie:

Jabłka przekrawamy na pół i wydrążamy środek, aby powstały z nich miseczki. Następnie nakładamy do nich ulubione bakalie i polewamy miodem. Piekarnik ustawiamy na 180 stopni i zapiekamy 10 – 20 minut, w zależności od wielkości jabłek.

Myślę, że miód można zapienić np. na syrop klonowy czy z agawy, ale sama nie próbowałam. Tak naprawdę nawet nie chodzi o dodanie słodycz, co sklejenie bakalii w trakcie pieczenia.

A jak jest u Ciebie ze słodyczami? Jadasz desery?