błędy przy tworzeniu napisów

Błędy przy tworzeniu napisów na zdjęciach lub grafikach

Popełniałam różne błędy przy tworzeniu napisów na zdjęciach czy grafikach na początku swojej drogi. Od prostoty, przez udziwnianie, a nawet dorabianie polskich znaków przy fontach, które ich nie miały. Swoją drogą, całkiem fajna zabawa.

Zabawa to jedno, ale puszczenie w świat czegoś, co nie wygląda zbyt atrakcyjnie to drugie. I co do atrakcyjności, nie myślę o zleceniu komuś zrobienia grafiki, aby innym kapcie z nóg pospadały. Nieatrakcyjny jest napis z dziwną literą, bo wybrany font nie ma polskiego znaku. Od kilku lat mamy na rynku taką masę narzędzi, a nadal są powielane podstawowe błędy.

Kto jak kto, ale ja świetnie rozumiem, że kiedy człowiekowi na dany font mocniej zabije serce, ale… Brak w nim polskich znaków, nie ma pochylenia czy pogrubienia, wtedy przychodzi kombinowanie, jak to przemycić. Niestety, lepiej poszukać innej czcionki, niż kombinować i odstraszać ludzi.

Błędy przy tworzeniu napisów

Przerysowany cień

Przy cieniu sprawa jest trochę kontrowersyjna. Niestety, ale ciężko stworzyć go realistycznym, bo programy nie bardzo na to pozwalają. Można jednak zrobić oszukany cień i wtedy warto zwrócić uwagę, aby nie był czarną plamą. Cień powinien być na tyle bledszy, aby na danym tle był tylko lekko widoczny. Na zdjęciach czy grafikach cień jak ten rzucany przez słońce w południe w środku lata, nie wygląda atrakcyjnie.

błędy przy tworzeniu napisów: przerysowany cień

Brak polskich znaków

We wstępie już rozwodziłam się na ten temat. Fajnie jest, jeżeli font wpadnie nam w oko i czujemy, że to jest to, ale… Jeżeli nie ma polskich znaków, lepiej poszukać czegoś innego. Jest tak szeroki wybór zwykłych oraz ozdobnych krojów, których twórcy zadbali o dodatkowe znaki dla naszego języka. Warto poszukać, zamiast bawić się w dorabianie na siłę ogonka czy kreski. Oczywiście da się zrobić to tak, aby wyglądało naturalne, tylko potrzeba do tego nie tylko czasu, ale również umiejętności.

błędy przy tworzeniu napisów: brak polskich znaków

Jak dorabiać ogonki, żeby było znośnie

Po pierwsze polecam tworzenie napisu do zdjęcia, a już na pewno grafiki w grafice wektorowej. Rastry przez swoje piksele są specyficzne i ciężko o naturalność. W rastrach tam się coś doklei, tam coś wymaże i wygląda niemal jak oryginał.

Najłatwiejsza sprawa jest przy „ż”, wystarczy przenieść kropkę nad „z”. Często fonty nie mają polskich znaków, ale mają „ó”, więc kreskę trzeba tylko wyciąć i przenieść nad „n”, „c”, „s”. Przy literakach typu „ą”, „ę” nie polecam wycinać ogonka z przecinka. Tutaj trzeba wykazać się wyobraźnią i pokombinować, z której literki odcięty kawałek najlepiej będzie imitował ogonek. Zostaje chyba tylko litera „ł”, która moim zdaniem jest najtrudniejsza. Tutaj nie tylko potrzeba dorobić kreskę „l”, ale również wbić się w styl danego kroju.

dorabianie do liter polskich znaków, bo oryginalny font ich nie miał

Wymuszone pochylenie

Co ciekawe fontów, które nie mają opcji italic (tak się profesjonalnie określa pochylenie) jest całkiem sporo. Chodzi o to, aby twórca specjalnie taką alternatywę zaprojektował. Fajnym, obrazowym przykładem będzie tu płot. Jeżeli sztachety już na etapie przykręcania są zaplanowane, że będą pochylone, wygląda to dobrze. Mają równe odległości, odpowiednie nachylenie i tak samo jest z literami, jeżeli mają tworzyć słowa. Jeżeli jednak sztachety są przykręcone prosto i za jakichś powodów stały się pochylone, nie wygląda to estetycznie. Litery układające się w słowa przy wymuszonym pochyleniu będą wyglądały nienaturalnie.

błędy przy tworzeniu napisów: wymuszone pochylenie

Wymuszone pogrubienie

Z pogrubieniem, czyli bold jest podobnie jak z pochyleniem. Tutaj mamy trik dodawania do każdej literki obrysu. Myślę, że nie trudno sobie wyobrazić, że w pewnym momencie słowo będzie nieczytelną plamą. Moim zdaniem takie pogrubianie lepiej  wychodzi w grafice wektorowej, ale tylko do pewnego momentu. Z czasem nawet krój pisma się zmienia.

Najlepiej wybrać jeden z krojów, o którym pisałam przy okazji wymieniania najlepszych darmowych fontów i napisać kilka wyrazów w edytorze tekstu. Najpierw wybrać font normalny, następnie skopiować i linijkę niżej wybrać pierwsze oferowane pogrubienie. Dobrze powtarzać te kroki, aż skończą się dostępne pogrubienia. Na pewno po pierwszym rzucie oka zauważysz, dlaczego nie warto sztucznie pogrubiać napisów.

błędy przy tworzeniu napisów: wymuszone pogrubienie

Za dużo krojów na raz

O tym już wspominałam, pisząc o zasadach łączenia fontów. Niezmiennie uważam, że dobrym pomysłem jest wybrać dwa rodzaje i się ich trzymać. Z czasem można dorzucić coś jeszcze, ale warto pomyśleć, czy jest to konieczne. Są projekty, które wręcz same się proszą o większą ilość, ale przy większości te dwa kroje w zupełności wystarczają.

Operacja plastyczna literek

Dobrze, że możliwości deformacji literek nie jest powszechnie dostępna. Osobiście się nie bawiłam tym za dużo, przecież twórca wiedział, co robi, projektując font tak, a nie inaczej, ale… Czasami wystarczy nieumiejętnie powiększyć, czy pomniejszyć wyraz i deformacja gotowa. Warto wykształcić w sobie nawyk robienie tego po przekątnej, nie sam poziom lub pion. Oczywiście znowu, znajdą się sytuacje, kiedy ten zabieg ma uzasadnienie, ale lepiej tego przy każdym projekcie nie robić. Jeżeli powiększanie przez rozciąganie, zawsze przy zachowaniu proporcji.

zniekształcenie fontu

Mam nadzieję, że rozumiesz, dlaczego lepiej zdać się na twórcę i najwyżej poszukać inny krój pisma, zamiast powielać błędy przy tworzeniu napisów. Urozmaicenie jak te opisane powyżej można zastosować, ale to okazjonalnie, jeżeli pasują do kontekstu tworzonego napisu czy historii, jaką mają opowiedzieć.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Krystyna 7.8
1 miesiąc temu

Polskie znaki mogą sprawiać dużo trudności, dlatego omijam te czcionki nie mające tych znaków. Dostosowanie alfabetu do polskich znaków to koszmar.

Królowa Karo
30 dni temu

Wszystko to grzechy przeciwko estetyce, ale zdecydowanie najbardziej razi mnie brak polskich liter i te koślawe zastępcze litery.

dorota z kobietytomy
28 dni temu

No tak, to już takie szczegóły, które zobaczy osoba znająca się na temacie…

Polenka
24 dni temu

Najbardziej razi mnie brak polskich liter 🙂 Ale wiem, że są osoby, które w ogóle tego nie zauważają 😀 Najchętniej wybieram fonty z ą i ż, a kiedy nie ma, to przeklejam ogonki.