detoks od Internetu

A gdyby tak detoks od Internetu? Dla wielu pewnie brzmi strasznie. Inni zaś robią to okazjonalnie lub nawet regularnie. Czy ma to sens?  

Osobiście zawsze mam duży dylemat czy ten detoks to dobry pomysł. Czy to odpowiedni czas na niego. Zarabiam zdobywając klientów w internecie i dzięki poleceniom głównie internetowym. Staram się regularnie tworzyć wpisy na bloga. Z mediami społecznościowymi i publikowaniem jest u mnie różnie, ale treści innych codziennie sprawdzam.  

Co jakiś czas czuję się przytłoczona, zmęczona, wyczerpana, nawet odechciewa mi się pracować i publikować cokolwiek. Pierwszą czynnością, którą robię siadając do swoich zadań jest przegląd wszystkich mediów społecznościowych. Zabieram się też za maile, ale jednak przeglądanie jest dużo przyjemniejsze, niż nudne skreślanie zadań z listy do zrobienia. Każdego ranka to kilkadziesiąt minut.  

Po fundowanie sobie najpierw czasu na konsumowanie treści czuję się przebodźcowana i zniechęcona, jeszcze nie zabrałam się do pracy. Nie wiem jakim cudem udawało mi się stworzyć jakiś wpis na blogu czy opublikować coś fajnego na Instagramie, bo o tworzenie relacji było bardzo trudno.  

Wraz z nadejściem maja postanowiłam zmienić coś w codziennej rutynie. Od 1 maja zablokowałam wszystkie rozpraszające mnie aplikacje od 21:00 do 11:00. Początki z takim detoksem od Internetu były trudne. Też, by móc dalej konsumować i tworzyć treści, musiałam przestawić swój plan dnia.  

Co dał mi detoks od Internetu:  

Lepiej sypiam, a poranki mam bardziej twórcze 

Wieczorem zamiast konsumować treści, jeżeli trzymam telefon, czytam książkę. Ogólnie zaczęłam dużo więcej czytać lub relaksować się przy filmie czy serialu. Zamiast porannego przeglądania treści staram się sama je tworzyć.  

Do 11:00 (nie ogrom czasu po wstaniu) poświęcam czas na szkice nowych wpisów czy to na blog, czy Instagram. Zauważyłam, że takie podejście bardzo pobudziło moja kreatywność.  

Mniej czasu w Internecie, szybciej uwijam się ze swoimi publikacjami.  

Czas spędzony w mediach społecznościowych bardzo się u mnie skrócił. Kiedy zaczynam dzień od kilku produktywnych godzin, mam mniej czasu na konsumowanie treści, więc bardziej świadomie wybieram te, które faktycznie chce widzieć.  

Do tej pory mimo różnych podejść uważałam, że mój czas z różnymi aplikacjami jest nieskończony. W momencie jak na nie wchodziłam, nie bardzo wiedziałam co ja chcę publikować i gdzie, co pokazać, powiedzieć. Obecnie czas spędzony z telefonem jest bardziej przemyślany i jakościowy.  

Pozbywam się pokus do śledzenia każdej nowinki   

Zaczęło znikać dziwne poddenerwowanie, że coś stracę, jak nie zajrzę na dany portal. Sama świadomość, że nie mam już tyle czasu na konsumowanie treści, małymi krokami uwalnia mnie od ciągłego myślenia, że chce to zrobić.  

Rzadziej sięgam po telefon  

Nie mając tak dużego poczucia, że muszę być na bieżąco ze wszystkim, że coś może mi umknąć, nie sięgam nawet odruchowo po telefon. Nie ma co ukrywać, że te pierwsze godziny bez konsumowania treści a skupieniu się na pracy rzutują na resztę dnia. Jestem nastawiona na pracę i tworzenie.  

Media społecznościowe to nie jest samo zło 

Dzięki mediom społecznościowym pracuję, tworzę, zarabiam. Dzięki nim mam dla kogo pisać, odezwać się, mam komu robić projekty i mam gdzie publikować. 

Wiele osób dzieli się w mediach społecznościowych bardzo wartościowymi treściami, można znaleźć coś dla siebie bez poczucia marnowania czasu. A tak naprawdę też lubię „marnować” czas na portale społecznościowe, ale tylko jeżeli to sobie zaplanuje. Dla mnie jest to forma relaksu. 

Detoks od internetu 

Jeżeli czujesz przytłoczenia treściami, zachęcam Cię do eksperymentów z zablokowaniem aplikacji. Większość telefonów ma możliwości blokowania w różnych konfiguracjach. Jest możliwość blokowania wybranych aplikacji w jakichś godzinach. Jest też możliwość ustawienia maksymalnego czasu na korzystanie z danej aplikacji. Wszystko można dostosować pod swoje potrzeby, oczekiwania i w każdej chwili zmienić. 

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Krystyna 78
7 miesięcy temu

Witam, napisałaś o bardzo ważnym problemie wśród nie tylko młodych. Wszystko ostatnio jest zamieniane na komórkę, internet. Czas wolny, książki , gazeta …….pogawędki z sąsiadką to wszystko zastępuje internet. Staram się robić to samo tzn odstawić laptopa czy komórkę z internetem . Ciężkoi to to idzie , ale staram się być konsekwentną. Pozdrawiam i życzę wytrwania.