Batalia o polskie produkty, o polskie nazewnictwo. Skąd więc dylemat czy mówić font, czy czcionka?

Warto cofnąć się w historii i zacząć od tego, skąd wzięło się to trochę infantylne tłumaczenie. Infantylne, bo słowo font nie jest tym samym co czcionka w encyklopedycznym znaczeniu. Ten „błąd” wkradł się za sprawą firmy Microsoft, która tworząc polską wersję językową systemu Windows słowo „font”, przetłumaczyła jako „czcionka”. W systemie pod inną nazwą tego nie znajdziemy. Zostało to podłapane przez inne firmy tworzące edytory tekstu i stad ciągłe wątpliwości, jak właściwie mówi się poprawnie.

Oczywiście nie ma nic złego w ułatwianiu sobie życia. Warto jednak znać różnicę między fontem a czcionką, aby nie poprawiać kogoś, kto dobrze mówi. Chociaż znajdą się takie osoby, które będą nam wmawiać, że nosorożec składa jajka, ale i z nimi trzeba jakoś się dogadać.

Gatunek i podgatunek literek

Czcionka to metalowy prostopadłościan, który na jednej ze ścian ma wypukłą literkę. Z pojedynczych kostek układa się całe wyrazy, pokrywa tuszem i odbija na papierze. Więc jak widać, czcionka jest pojedynczą literą, nie ich zbiorem.

Fajna zabawa, ale… Układając litery, trzeba pamiętać, że są one odbiciem lustrzanym. Dopiero po naniesieniu na papier, wyglądają tak, jak powinny. Każda pomyłka grozi układaniem jakiejś partii literek od nowa. „Kostki” nie są luźne, więc tym bardziej składanie tekstu jest czasowe i pracochłonne. Na tej samej zasadzi działa maszyna do pisania. Kto miał w domu taką domową drukarnię? Patent otrzymał brytyjski inżynier w 1714 roku, ale dopiero Amerykanin w 1867 roku wypuścił jej pierwszy użyteczny model.

Nie mogę tego pominąć, ale zaraz wracam do tematu. To właśnie maszynie do pisania zawdzięczamy powstanie układu klawiatury QWERTY.

Krój pisma jest unikalnym wyglądem liter, czyli tym, co widzimy. Nie ważne czy patrzymy na napisy drukowane, czy cyfrowe, widzimy krój, czyli litery o charakterystycznym kształcie. Na krój pisma składa się cały alfabet wraz ze znakami specjalnymi. Kroje mają również swoje nazwy jak np. Times New Roma czy Arial.

Font to czasy współczesne, czyli oprogramowanie. To właśnie ono pozwala na wyświetlanie kroju na wszelkiego rodzaju ekranach. Czyli tak naprawdę font w tłumaczeniu na polski to krój pisma.

Font czy czcionka

Brzmi trochę jak odwieczne pytanie, co było pierwsze, jajko czy kura. W przypadku obu pytań będzie tyle odpowiedzi, ile osób i każdy będzie miał racje w dzisiejszych czasach. Nie oszukujmy się, ale przez firmę Microsoft nie unikniemy tego, że nagle wszyscy zaczną poprawnie mówić.

Definicja z encyklopedii:

  • czcionka – odlany z metalu słupek prostopadłościanu, którego górna powierzchnia daje w druku odbitkę litery lub znaku drukarskiego
  • krój (pisma) – kształt czcionek (liter) danego pisma
  • font – komputerowy nośnik pisma, a konkretniej zestaw czcionek o określonych wspólnych cechach zapisany cyfrowo

Mogłabym wytoczyć ciężkie działa i próbować zmieniać świat, ale po co? Na pewno jeszcze nie raz będę na blogu wymiennie stosowała nazwę font i czcionka. Wolę tą pierwszą, ale nie chcę, aby moje teksty były mało zrozumiałe. A używając angielskiej (poprawnej) nazwy, takie mogą się wydawać. Oczywiście znajdą się tacy, którzy będą wręcz pedantycznie dbali o poprawność. I nie ma nic w tym złego, tylko czasami możemy się z taką osobą nie dogadać.

Idąc tropem poprawności znaczeniowej oraz językowej, zamiast font powinniśmy mówić krój. Wyobrażacie sobie wpisywać w wyszukiwarkę, że potrzebujecie nowy krój? W naszym języku bez dopowiedzenia, że chodzi o pismo, będziemy jeszcze mniej zrozumiali, niż mówiąc, że potrzebujemy nową czcionkę.