manager pixeli

Nowa odsłona Manager Pixeli #2020

Zmiany można już oglądać, ale ja jeszcze się z nowej odsłony nie witałam. Pisałam już nie raz, że szykuję się na zmiany w wyglądzie, ale było mi nie po drodze. Szukałam nieistniejącego ideału, który spełni wszystkie moje oczekiwania.

Poprzedni motyw kupiłam prawie 2 lata temu, brakuje miesiąca. Nie spodziewałam się, że tak długo tolerowałam jego wszystkie błędy. Nawet mimo problemów z włamaniem, ponownym założeniem bloga, szkoda było mi tamten szablon zostawić. Był też bardzo krytycznym moment, kiedy wysypało się wszystko, ale postanowiłam go uratować. Mimo zgrzytów jakoś się z nim polubiłam.

Problem, gonił problem

Poprzedni szablon od początku był problematyczny. Po jego zakupie musiałam skorzystać z pomocy jego twórców, bo cały czas coś nie działało. Źle się wgrał. Po ich interwencji byłam przekonana, że dokonałam dobrego zakupu. Potem przyszedł czarny okres w mojej historii, czyli włamania i rzekome rozsyłanie spamu. Nie mając prawniczego zaplecza, olałam sprawę, zmieniłam nazwę i zaczęłam od nowa w innej firmie hostingowej. Skoro miałam kupiony szablon, postanowiłam go wykorzystać. Niestety już dawno wygasła możliwość pisania o pomoc do twórców, więc jakoś sklejałam wszystko, aby tych błędów nie było widać.

Przyszedł moment, kiedy chciałam pożegnać się z lisem, a znowu mieć związek z pixelami. Wszystko przebiegło sprawnie, z wyjątkiem kopiowania nieszczęsnego szablonu. Nie wchodząc w szczegóły, po skopiowaniu wszystkiego z jednego pliku do drugiego, totalnie się wysypał. Oczywiście obsługa hostingu zaoferowała pomoc, ale ja wiedziałam, że to strata ich czasu na szukanie przyczyny. Znowu zaczęłam to sklejać tak, aby wyglądało dobrze i jakoś przez rok wytrzymał. Oczywiście błędów było po drodze co niemiara, ale póki tylko ja to widziałam, dawałam mu szansę, ale… Postanowiłam, że czas dodać zdjęcie mnie do paska bocznego. Pierwsze było jakieś nieostre, ale  stwierdziłam, że pewnie dodałam za małe, bo motyw chce większe. Po jakimś czasie dodałam kolejne, tym razem większe. Sytuacja się powtórzyła. Jak to zobaczyłam, dosłownie miałam łzy w oczach. Wtedy powiedziałam basta, zmieniam szablon w te pędy.

Wypada jeszcze tu wspomnieć, że nie istniało coś takiego, jak aktualizacje motywu. Znaczy, jak sprawdzałam na stronie twórcy, był aktualizowany, ale żeby to działało u mnie, nic z tego. W pewnym momencie to olałam i wolałam dostosować swoje działania do ograniczeń szablonu. Wyglądało dobrze.

Nowy motyw, będzie nowa kolorystyka

Od początku tego roku rozglądałam się za nowym motywem. Przeszukałam sporo płatnych, ale nic mnie nie zachwyciło. Potem kurs dolara podniósł ceny i odpuściłam. Nieśmiało zaczęłam się rozglądać wśród darmowych. A to ze sklepem, a to bez niego. Nic nie spełniało moich oczekiwań. Miałam swoją wizję i starałam się coś znaleźć. Po tych ekscesach z obrazkiem zaczęłam znowu szukać. Zależało mi na czymś ładnym i darmowym, skoro nie jestem precyzyjnie określona, czego chcę. I tak trafiłam na obecny motyw. Pozwolę sobie zażartować, że to była taka strzała amora. Po kilku dniach wzdychania postanowiłam, że nie ma co czekać, będziemy razem tworzyć związek. Podjęłam decyzje, że się nie bawię i od razu wstawiam szablon na stronę, a zmian dokonam na bieżąco. Będę się dogadywać z szablonem na twoich oczach.

Druga sprawa to kolory, ten czarny nie jest docelowy. Choć może (śmiech)? Od kiedy pamiętam, miałam słabość do niebieskości, a w zasadzie bardziej do turkusu. Długo to funkcjonowało. Potem przyszła era lisa, a więc koniecznie rudy kolor. Kiedy nastał ponownie pixel, pomyślałam, że fajnie będzie się odróżnić, stąd kolor fioletowy. Obecnie nie usiadłam jeszcze do palety kolorystycznej. Mam ten problem, że ja lubię wszystkie kolory. Pół żartem, pół serio przynajmniej raz dziennie otwieram pudełko z 36 kredkami i sprawdzam, który pierwszy trafia w moje serce.

manager pixeli

Będzie nowe logo

Uwierzysz, że obecny logotyp jest ze mną już około roku? Jedyna zmiana to dodanie fioletowego koloru. Niestety, przy obecnym szablonie jest nieczytelny. Co prawda mogę go powiększyć, ale wtedy motyw się zupełnie rozjedzie i będzie nieczytelny. Poza tym będzie zajmować pół ekrany, aby dobrze wyglądać. Mam już jakieś pierwsze szkice poczynione. Co prawda nie jestem jeszcze na etapie pytania o zmianę, ale wiem, że chcę czegoś prostego. Obecnie stawiam bardziej na logotyp niż logo.

Zmiany są dobre

Mam nadzieję, że zmiana wyglądu jest udana. Co prawda różnica od poprzedniego jest, dość znacząc, ale wydaje mi się, że obecny układ jest bardziej czytelny. Bardzo zależało mi, aby na stronie głównej pokazać nie tylko siebie i ostatnie wpisy na blogu, ale również produkty w sklepie. Mimo że to darmowy szablon, ogranicza mnie tylko moja wyobraźnia. Trochę żartuje, ale ograniczenia, które posiada, bardzo mi odpowiadają. Czasami dobrze nie mieć możliwości zrobienia czegoś, bo można łatwo popłynąć i przekombinować. Mam do tego skłonności, jak na artystkę przystało.

manager pixeli

Jak już wspominałam, obecny szablon był praktycznie miłością od pierwszego zobaczenia. Nawet go dokładnie nie przejrzałam, przed wdrożeniem. Bałam się, że dostosowanie go do używalności, zajmie mi kilka dni, ale… Jak zaczęłam z nim prace, to była czysta przyjemność. Co prawda jest jeszcze kilka rzeczy, nad którymi muszę popracować, np. tłumaczenie, ale cieszę się, że nie kombinowałam z pracą nad nim w ukryciu. Wyszła mała rewolucja, ale myślę, że zdecydowanie na plus. Pewnie jeszcze jakieś zmiany będą, ale tylko w obrębie tego motywu.

Daj znać, jak Ci się podoba nowy szablon?

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Krystyna 7.8
1 miesiąc temu

Dużo zmian, ja uważam ZMIANY SA POTRZEBNE. A do tego, jeżeli te zmiany są na lepsze to super.

Królowa Karo
1 miesiąc temu

Tak już jest z szablonami, ze trzeba od razu poczuć że to jest to. Ja planuję zmianę i u mnie i długo szukałam tego idealnego.

Ania
1 miesiąc temu

Witaj Jolu 🙂 dawno mnie u Ciebie nie było i to chyba dobrze 🙂 widzę ogromną zmianę na blogu. Jestem pod wrażeniem nowego szablonu i muszę Ci powiedzieć że wygląda on o niebo lepiej od poprzedniego. Dl mnie jesteś specjalistką w tej dziedzinie i wiem że całość będzie wyglądała super …
U nas też zaszły małe zmiany, może nie z samym szablonem ale ze zmianą domeny. Ta pierwsza jakoś nie do końca mi odpowiadała 🙂

Gosia
28 dni temu

zmiany są bardzo potrzebne, ja też niedawno zmieniłam szablony na blogach:)