lipiec 2021

Tapeta na LIPIEC

Świat zaczął się budzić do życia z tej dziwnej pandemicznej sytuacji, a ja mam wrażenie, że przespałam cały czerwiec. Ten miesiąc był chyba najmniej łaskawym miesiącem tak dobrej pory w tym roku.

Raz na wozie raz pod wozem

W czerwcu zdecydowanie częściej lądowałam pod wozem, który na dodatek się naruszał. Nie dorobiłam się jeszcze nikogo do pomocy, więc beze mnie, nic się nie dzieje, wszystko niszczeje. Najśmieszniejsze, że nie mogłam nic na ten stan w czerwcu poradzić. Tylko kiedyś pisałam o kreatywności, aż w końcu sama próbowałam ja w sobie zabić. Z tej perspektywy cała sytuacja wydaje się nawet zabawna.

Nie wiem, czy uda mi się w najbliższym czasie być na wozie. Obecnie walczę, aby spod niego wyjść albo chociaż na początek, aby się przestał ruszać.

To już wiek na rehabilitację

Po dwóch miesiącach oczekiwania doczekałam się rehabilitacji. Nie będę ukrywać, że w tym przypadku z tych moich rakowych problemów się cieszę. Fizjoterapeuta z tego powodu wydał decyzję tylko na masaż i ćwiczenia. Poćwiczyć można w domu, jak już się wie co, ale… Dla tego masażu było warto iść w tych temperaturach i czekać w pełnym słońcu. Z powodu pandemii wpuszczali tylko o konkretnych godzinach, ale było warto.

Moje dziecko szaleje

Pisząc o dziecku, mam na myśli swojego królika Teodora. Czasami już za nim nie nadążam, nie ogarniam i nie pojmuje. Na podwórku jest kilka rzeczy zastawionych, aby nie zniszczył. Tak długo kombinuje, aż wreszcie uda mu się to ominąć i dostać tam, gdzie chce. Ulubione miejsce na spędzanie czasu to garaż. Można powiedzieć, że jestem z Teodorem non stop, ale mimo to widzę, jak on szybko dorasta. Coraz częściej muszę dorastać do jego wymagań.

Wyjątkowy prezent imieninowy

Nie obyło się bez problemów. Bez konsultacji z lekarzem, ale… Wymarzony od lat tatuaż wreszcie powstało. Na razie jest na etapie gojenia. Subtelny, dość mały i nie tak łatwo go zauważyć, mimo że jest w widocznym miejscu. Na Instagramie się chwaliłam w relacji. Dopóki się nie wygoi, nie chcę go pokazywać poza relacją, która po czasie znika bezpowrotnie. Co prawda planuje go pokazać, ale w formie po mojemu.

A teraz czas na tapetę na lipiec, bo się trochę rozgadałem. Myślałam jeszcze, o jakiś polecajkach napisać, ale to następnym razem.

Tapeta na LIPIEC

tapeta na lipiec 2021



Jestem bardzo ciekawa, co przyniesie lipiec. Mam nadzieję, że już nie wyląduję pod wozem, a będę siedzieć dumnie na nim i machać jak królowa angielska.

A jaki był Twój czerwiec? Daj znać w komentarzu.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Królowa Karo
3 miesięcy temu

Tapeta ekstra – strzał w dziesiątkę! A Tobie życzę zdrowia 🙂

Krystyna 7 8
3 miesięcy temu

Tak ta tapeta jest fana, na pewno tylko na lato. Życzę dużo zdrowia – dwa miesiące czekania na rehabilitację to pestka, ja czekam rok. Pozdrawiam