luty 2022

Jakieś 7% roku 2022 już za nami, czyli kiedy uciekł ten pierwszy miesiąc. Ten czas tak szybko leci. Mam wrażenie, że tylko w szkole się strasznie dłużył.

Wracając już konkretnie do prawie minionego miesiąca. Jeżeli styczeń jest wyznacznikiem, jak będzie wyglądać reszta roku… Rozważam zrobienie ponownego sylwestra. Z drugiej jednak strony pozostaje chyba tylko tęskne patrzenie w przeszłość za czasami, kiedy niewiele się działo. Patrząc w kalendarz, wiem, że nawet próba ponownego rozpoczęcia roku na niewiele się zda.

Chociaż w sumie nie ma co narzekać, w końcu nie ma nudy. Czas na małe podsumowanie stycznia.

Prace remontowe

Tak oficjalnie nazywa się chwilowe zawieszenie mojego sklepu z rękodziełem. Ten na Etsy funkcjonuje i staram się co jakiś czas dodać coś nowego. Wracając do sklepu na stronie, zawieszony jest faktycznie z powodów technicznych. Chciałabym, aby wrócił, ale obecnie się na nim nie skupiam.

Sklep jednak wróci, ale dopiero w momencie, kiedy powstanie choć jeden nowy produkt. W sumie one miały być już jakiś czas temu, ale ten wewnętrzny krytyk był za głośny.

Dezorganizacja planów

Prawie dosłownie z dnia na dzień zaczęłam rehabilitację w styczniu. Miałam tydzień na przygotowanie się, a miesiąc już cały zaplanowany sporo wcześniej. Do tej pory po wizycie u lekarza, który ustalił zabiegi, trzeba było czekać kilka miesięcy na rehabilitację. Emerytom takie z dnia na dzień na pewno pasuje, ale jak się pracuje to kara.

Niby mam pracę, że mogę sobie wszystko poustawiać, ale to tylko pozory. Potem jednak trzeba wszystko nadrobić. Nie mogę jednak narzekać, bo u mnie w rehabilitacji pracują bardzo wyrozumiałe panie. Udało się ze wszystkim dogadać i jakoś połączyć lepiej z pracą.

Styczeń zleciał

Zleciał też z kiepską dietą. Nie było aż tak źle, ale mogło być dużo lepiej. Pozwalałam sobie na zdecydowanie zbyt wiele. Chociaż muszę przyznać, że zaczęłam kombinować z pieczeniem chleba. Cała zabawa polega na tym, aby nie piec z typowej mąki bezglutenowej, a mąk jednorodnych jak to się mówi.

Tapeta na LUTY

Na luty nie mogło być innego motywu jak serduszka. Wiem, że oklepane, ale od tego akurat bardzo ciężko uciec.

luty 2022

Na luty aż boję się robić plany. W kalendarzu mam już sporo wpisane. Luty będzie dla mnie miesiącem po części profilaktyki i zadbania o swoje zdrowie.

Jak Tobie zleciał styczeń? Masz tak jak ja ochotę na sylwestra i nowy start, czy może być, jak jest?

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Królowa Karo
3 miesięcy temu

Mnie styczeń też umknął jak mgnienie. Nie wiem jak to się stało 🙂
A tapety śliczne 🙂