Kiedy widzę kawałek kodu, nie mam problemu, aby powiedzieć, w jakim został napisany języku. Z typografią jeszcze tak sprawnie mi nie idzie. Oczywiście bardzo lubię literki, ale fontów jeszcze nie rozpoznaję z taką łatwością jak kodów.

Typografia fajnie wiąże się z poprzednim wpisem. Z jednej strony jest logotyp, z drugiej projekt jakiejś grafiki z cytatem. Co ciekawe, znalezienie pasujących do siebie fontów, jest często bułką z masłem. Połączenia dokonują za nas twórcy, o których nic nie wiemy, a mają w swoim dorobku więcej niż jeden zaprojektowany font. Zestawiając ze sobą dwa różne, jest małe prawdopodobieństwo, że nie będą ze sobą pasować.

Czym jest typografia

Typografia to najogólniej rzecz biorąc, projektowanie ułatwiające czytanie i odbiór. Typografia tyczy się również składania tekstu, czy to na użytek drukarski, reklamowy czy stron internetowych.

Typografia odnosi się do składania dzieła. Jego układu graficznego, layoutu (szablon, wzorzec, stały układ kompozycyjny strony), wyglądu, estetyki, rozmieszczenia tekstu i ilustracji. Budowa litery. W jakim stylu została zaprojektowana.

Typografia na co dzień

Nie trzeba być projektantem czy grafikiem, aby mieć związek z typografią. Nawet robiąc z pozoru głupie notatki, mamy z nią związek. Często tworzymy różnego rodzaju dokumenty, prezentacje, nawet formatowanie wpisów na blogu jest typografią.

Typografia otacza nas dosłownie wszędzie. Książki, ulotki, opakowania, znaki drogowe, gry, strony internetowe, a nawet tapety. Tak można jeszcze długo wyliczać i czy jesteśmy tego świadomi, czy nie, mamy z typografią dużo wspólnego.

Jeżeli chcemy tworzyć czytelniejsze notatki, fajniejsze prezentacje, lepiej składać teksty na stronę internetową, warto zapoznać się z zasadami typografii. Wiem, zaraz się dowiem, że mało kto ma na to czas. I w sumie dobrze, dzięki temu projektanci nadal mają co robić, ale…

Nauka typografii

Myślę, że warto zacząć od poczytania trochę historii o kształtowaniu się alfabetu. Jeżeli się przyjrzycie fontom, zauważycie, że jest z nimi tak, jak z modą. Nie ma szans wynaleźć na nowo koła i tak naprawdę wszystko się powtarza. W typografii wiele rzeczy jest udoskonalanych (w zasadzie to dostosowywanych) do form, na jakich są prezentowane literki.

Mając już jakieś wyobrażenie, można zacząć uczyć się budowy pojedynczej litery. Oczywiście poszczególne części litery mają swoje nazwy, ale nie chodzi o to, aby je znać. Ta teoria nie jest najważniejsza. Ważniejsze jest to, jak dana litera wygląda w poszczególnych fontach. Czasami różnice zobaczymy dopiero po nałożeniu na siebie liter. Przy projektach te milimetry potrafią mieć ogromne znaczenie. Patrzmy na litery jak na starożytne hieroglify.

Sprawa zaczyna się komplikować w momencie, kiedy wchodzimy w kroje pisma. Znajomość setek czy tysięcy fontów nie oznacza, że nauczymy się je ze sobą łączyć. Niestety, w tym momencie potrzebna jest praktyka i wprawne oko. Są co prawda narzędzie, które pomagają w łączeniu, ale… Zaczęłabym od łączenia różnych krojów pisma od jednego twórcy. Obserwowanie, dlaczego akurat takie zestawienie dobrze ze sobą wygląda. Patrzenie na wszystkie zależności między dwoma stylami.

Zanim przejdziemy do skłaniania tekstu mamy do opanowania jeszcze kilka zagadnień, jak np. kerning, tracking czy interlinia. Choć to ostatnie powinno być znane osobom, które tworzą sporo dokumentów w edytorze tekstu. Do tego dochodzą jeszcze kroje szeryfowe i bezszeryfowe. Jednym z lepszych pomysłów jest po prostu analizowanie innych prac. Nie chodzi tylko o próby poznania, jakie fonty zostały użyte w projekcie. Jak już wspominałam przy literkach, na projekty warto patrzeć, jak na hieroglify.

Składanie tekstu

Jak grzyby po deszczu wyrastają różne darmowe i nie tylko dokumenty. Często dla treści, ale czasami tylko do podejrzenia pobieram coś od danej osoby. Za często widuję, źle poskładane dokumenty. A to z wielkościami coś nie gra. Interlinie są zbyt małe, choć częściej wręcz odwrotnie, zbyt duże. O złych kontrastach kolorystycznych można spokojnie napisać książkę. Już nie wspominając o dopasowaniu innych elementów do siebie, ale nawet fonty ze sobą nie grają.

Ja bardzo doceniam fakt, że dana osoba, chce podzielić się swoją wiedzą. Staram się też docenić, że materiały składa sama. Zdarza mi się przymykać oko na błędy, choć bywają rażące.

Typografia w Internecie i druku

Żeby nie było za łatwo, inaczej podchodzi się do tekstu drukowanego, a inaczej do tego w Internecie. Co chodzi o wiedzę związaną ze składaniem tekstu do druku, jest tego ogromna ilość. Z tą wiedzą internetową już tak łatwo nie jest. Może stąd biorą się pewne błędy w np. e-bookach. Chociaż nigdy nie próbowałam tych materiałów drukować. Tak na pierwszy rzut oka one i pod tym kątem są niekoniecznie trafnie złożone, ale… Przy wartościowej wiedzy nie mam problemu, z przymykaniem oka.

Słowa końcowe

I tak jak ze wszystkim, typografia ma pewne zasady, które warto znać, ale to nie oznacza, że trzeba się ich kurczowo trzymać. Tylko nie można zacząć od łamania zasad, wcale ich nie znając lub w śladowej ilości.