Zorganizowanie przez drukowanie: jadłospis, lista zakupów, nawyki

Kto nie lubi być zorganizowany. W jakimś stopniu panować nad czasem, emocjami i sporym życiowym bałaganem. Bez nerwów o to, co zjeść, a w związku z tym o zakupy. Albo o rzeczy, które chcesz robić regularnie, ale niekoniecznie z etykietką nawyków.

Wszystko zaczęło się u mnie od przygody z dietetyczką. Nie każdy się nadaje na restrykcje kaloryczne, w szczególności jak głównym celem nie jest zrzucenie wagi. Moim głównym celem jest poprawa samopoczucia. Przy wielu problemach zdrowotnych dieta wspiera leczenie.

Zacznę od tego, że faktycznie czuję różnicę po zastosowaniu się do wytycznych. Nie ukrywam, jest ciężko, bo dieta jest mocno restrykcyjna, ale… działa. Jadłospis dostałam rozpisany na tydzień zgodnie z umową. Dietę mam jednak stosować przez minimum miesiąc i zgłosić się na wizytę kontrolną. Trochę się jadłospis przejadł, zaczęłam szukać innych przepisów. O dziwo zdecydowana większość jest bardzo łatwa do dostosowania do wytycznych.

Trafiłam na ogrom przepisów, które mam ochotę wypróbować i nawet nie muszę ich za mocno modyfikować. Zamienić śmietanę na jogurt kokosowy. Mleko i tak wolę roślinne. Jednak bez zapisania dokładnie tego, co planuję zrobić, o połowie rzeczy zapominam i znowu się denerwuję.

Tygodniowy jadłospis

Jadłospis jest główny winowajcą tworzenia tabelki oraz tego wpisu. Pomyślałam, że będzie fajnie podzielić się czymś, co stworzyłam na swoje potrzeby. Przerabiałam już różne formaty i pion, i poziom, małe duże. Dla mnie najwygodniejszy jadłospis jest w poziomie wielkości kartki A4.

Lista zakupów

Lubię mieć co prawda listę zakupów na telefonie, ale… Nie zapisuje na niej od razu każdej rzeczy, co skutkuje niekupieniem wielu rzeczy. U mnie pierwsza lista pojawia się na papierze. Mam ją w widocznym miejscu i mogę w razie potrzeby coś dopisać. Dopiero dzień przed zakupami lista ląduje w telefonie, aby łatwiej było wykreślać rzeczy.

Nowe „nawyki”

Nie jestem zwolenniczką tabelek czy aplikacji do budowania nawyków. Czasami np. przez dwa tygodnie tylko muszę coś odhaczać i zostają tylko puste pola. Nie znalazłam też jeszcze aplikacji, aby móc ustawić, że coś ma być co drugi czy trzeci dzień. Patrzenie na puste pola nie z mojej winy zniechęca. Na papierze łatwiej ustalić częstotliwość.

Wskazówki do drukowania

  • Karty są w formacie PDF. Jedna kartka to jedna tabelka. Chociaż wyjątek stanowi lista zakupów, gdzie na jednej kartce są dwie listy.
  • Każda tabelka to jedna kartka A4.

Jestem bardzo ciekawa, jakie są Twoje sposoby na organizowanie rzeczywistości. Daj znać w komentarzu, z jakich Ty narzędzi korzystasz.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Królowa Karo
2 miesięcy temu

Ja należę do klubu Pani Swojego Czasu, więc tego typu planerów używam od dawna. I świetnie się sprawdzają w codziennych zawirowaniach.